ABC inwestowania Finanse osobiste

Jak zarobić pieniądze będąc leniwym, czyli zostań rentierem a nie rencistą! Blog o wolności finansowej w praktyce.

  • Start
  • Dla reklamodawców
  • Zasady korzystania
  • Zaprenumeruj kanał RSS
  • O autorze/kontakt

gru 23 2010

Dziadowski język i myślenie

Autor Arkadiusz at 8:55 Kategoria Dług i Banki,Oszczędzanie,Papiery Wartościowe,Samorozwój

Na początku chciałbym uściślić tytułowe słowo „dziadowski”, który na tym blogu oznacza „bardzo nędzny” i doprowadzający w efekcie końcowym do stanu permanentnej biedy. Czynię to ze względu na duże prawdopodobieństwo, że mógłbym się tłumaczyć przed polskim sądem z powodu obrażania swoich czytelników;-) Tak na poważnie, to martwią mnie coraz liczniejsze zakusy rzekomo demokratycznych państw na wolność słowa, np. ostatnia ustawa medialna na Węgrzech. Oby internet jako ostatnia oaza tejże wolności taki już do końca pozostał.

Dzisiaj jednak chciałem się odnieść do „dziadowskiego języka i myślenia o pieniądzach”, który został mimowolnie przejęty przez wielu z nas z domu i najbliższego otoczenia. Taki „śmieciowy język” niestety nie sprzyja bogactwu. Działa tutaj chyba zasada, że podobne przyciąga podobne! Osobiście nie bardzo wierzę, że komukolwiek się uda osiągnąć sukces finansowy, jeśli taki dziadowski wzór wysławiania i myślenia posiada. Jak zwykle zaczyna się wszystko niewinnie od słów zasłyszanych w dzieciństwie, np.:

  • Czy myślisz, że pieniądze rosną na drzewie!
  • Nie można dorobić się uczciwie!
  • Pierwszy milion trzeba ukraść!
  • Nie warto mieć dużo pieniędzy, bo trzeba ich ciągle pilnować!
  • Zarobiłem dzisiaj tylko na flaszkę!
  • Nie mam z czego odłożyć!
  • Nie stać nas na to!

Za słowami idą także obserwowane zachowania, w postaci nie szanowania pieniędzy przez rodziców. Często w mieszkaniu takiej rodziny walają się drobne monety i niezapłacone rachunki. Taka rodzina z reguły zawsze ma większe wydatki niż zarobki i ciągle nie może związać końca z końcem. Niestety ich pociechy powielają te reguły postępowania podświadomie w życiu dorosłym. Nie są one jednak z reguły tak nieufne wobec branży finansowej jak ich rodzice, dlatego szukają cudownych rozwiązań. Wtedy na arenę wkraczają doradcy finansowi-akwizytorzy, którzy obiecują im że rozwiążą ich błahe finansowe problemy. Oto kilka przykładów ich marketingowego bełkotu:

  • Jesteś młody, więc zainwestuj długoterminowo w agresywny portfel akcji!
  • Nie czekaj z kupnem mieszkania i weź długoterminowy kredyt hipoteczny we franku szwajcarskim!
  • Zamień zwykłą lokatę bankową na lokatę strukturyzowaną!
  • Bądź przezorny i wykup polisę ubezpieczeniową na życie z funduszem inwestycyjnym!
  • Wybierz nasz fundusz emerytalny i o nic się nie martw na starość!

Szkopuł w tym, że takie osoby oddając kontrolę nad swoimi finansami nie zdają sobie sprawy, że to one ponoszą całe ryzyko. Prognozowane zyski na papierze przesłaniają im niestety całą resztę. Tym razem używają wyrafinowanego slangu finansowego i są z tego dumne. Niestety jest to język z „górnej półki” sprzedawców marzeń finansowych, który niekoniecznie zadba o ich własne interesy.

Taka sytuacja czasami może się skończyć utratą dotychczasowych środków do życia lub horrendalnymi kredytami do spłacenia. Ostatnio taką niewesołą sytuację mają zadłużeni we franku szwajcarskim, którzy zaciągali kredyt hipoteczny przy niskim kursie waluty do złotówki a dzisiaj wartość kapitału do oddania wzrosła im blisko o połowę!!!

Z tego przykładu widać, że należy uważać z językiem w tej materii oraz nie powielać wzorców myślenia i zachowania stadnego, które nie przysparza nam żadnych zysków. W końcu pieniądze są poniekąd przejawem naszej energii życiowej, a jej bez powodu nie warto marnować i odtrącać. W przeciwnym razie może nas dopaść los starego dziada-emeryta, któremu została tylko torba i kij.




Przeczytaj podobne artykuły:
  • Ostatnie kuszenie bankiera
  • Bolesna lekcja Amber Gold
  • Ten dowcip jest dobry jak lokata?!
  • A nie mówiłem...

Tagi: Bieda, Doradca finansowy, Frank szwajcarski, Internet, Język finansów, Płacić rachunki, Sukces finansowy, Szanować pieniądze


2 komentarzy

2 komentarzy do “Dziadowski język i myślenie”

  1. # Markuson 23 gru 2010 at 9:54

    Bardzo dobry wpis.
    Mam wrażenie że w Polsce pieniądze i zarządzanie nimi jest tematem tabu. W domach nie rozmawia się o pieniądzach, w szkole też nie a jeżeli tak to w typowy encyklopedyczny sposób (vide moje lekcje przedsiębiorczości). Ba na studiach miałem ekonomikę produkcji to żeśmy klepali co to jest spółka komandytowa itd. Zero jakiegokolwiek zarządzania, prowadzenia bilansów itd.
    Nie mam pretensji do moich rodziców że nie wytłumaczyli mi co to jest giełda, lokaty strukturyzowane bo za ich czasów taki rzeczy to tylko w filmach były. Ale że obecni nastolatkowie nie wiedzą takich rzeczy to już nie bardzo jest teges.
    Markus ostatnio napisał..Zimowe porządki w rachunkach

  2. # Przemekon 29 gru 2010 at 15:41

    To w zupełności racja.
    Tak mi się wydaje że często się również zdarza że zarządzajacy to „buraki” ciekawe jakim językiem się posługują jak idą na piwo???
    Przemek ostatnio napisał..Alchemia – kończymy korektę

Trackback URI | RSS komentarzy

Skomentuj

CommentLuv badgePokaż więcej artykułów

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.

  • Sponsorzy



  • Najlepsze lokaty 4%

    • LOKATA "HAPPY"

  • Akcje w moim portfelu

    • URSUS - pozycja zamknięta
    • GETIN - pozycja zamknięta
    • POLNORD - pozycja zamknięta z zyskiem

  • Najczęściej czytane

    • Tłuste koty nie łapią myszy
    • Śmierć właściciela konta
    • Jak tanio kupić walutę
    • Inwestowanie pasywne
    • 7 lat tłustych 7 lat chudych
    • Inwestycja w mieszkanie na wynajem
    • Milion w moim portfelu
    • Hipoteczna droga przez mękę

  • Moja subiektywna ocena produktów finansowych

    • Kredyt hipoteczny z mechanizmem bilansującym
    • Ubezpieczenia Autocasco na telefon
    • Platformy pożyczkowe - social lending
    • Karty kredytowe
    • Sindicator - skaner rynku giełdowego
    • Książki pomocne w inwestowaniu
    • Fundusze sekurytyzacyjne
    • Programy lojalnościowe

  • Prawie trafione prognozy rynkowe

    • Zielona wyspa tonie?
    • Okazja czy podpucha?
    • Spekuluj z głową
    • Spadła Belka - uważaj na stopy
    • Czas na krótkie inwestowanie
    • Złoty ząb inwestora
    • New Connect - Narcyz się nazywam, jestem piękny i uroczy
    • PGE - czyli Potrzebna Emisja na Gwałt

  • Ostatnie wpisy

    • Te złe OFEEE…
    • Polityka i szczęście
    • Pazerny czy zaradny?!
    • Kantory internetowe
    • Funt brytyjski a inwestowanie w walutę
    • Opłaty likwidacyjne
    • Brexit – strachy na lachy
    • 500 plus 500

  • Ciekawe blogi

    • 10 procent rocznie
    • Abecadło Finansów Osobistych
    • Analiza fundamentalna
    • APP Funds
    • Blog Tobiasza Malińskiego
    • Cafe GPW
    • Co gryzie drobnego inwestora
    • Drogado własnego "M"
    • Fibonacci Team
    • GoldBlog
    • Harmonogram milionera
    • Inwestycje Giełdowe
    • Klub Cashflow Wrocław
    • Moc inwestycji
    • Nadaj smak finansom
    • Najbogatsi
    • Oszczędzanie pieniędzy
    • Podtwórca
    • Pożyczki 2.0
    • Projekt Zulu
    • Przegląd Finansowy
    • Sam inwestuj
    • Sukces – Wiedza w pigułce
    • Zarabiamy na lokatach
    • Zarabianie na blogach

  • Lubią nas...


  • Kanał rss prenumeruje

      Nowe wpisy na E-mail

  • Biblioteka albo plazma!















  • Kategorie

    • Alternatywne Źródła (16)
    • Dług i Banki (100)
    • Emerytura i Polisy (45)
    • Nieruchomości (67)
    • Oszczędzanie (73)
    • Papiery Wartościowe (150)
    • Samorozwój (106)
    • Waluty i Towary (44)
    • Własny Biznes (47)

  • Archiwum

    • 2017 (1)
    • 2016 (16)
    • 2015 (17)
    • 2014 (19)
    • 2013 (29)
    • 2012 (36)
    • 2011 (43)
    • 2010 (46)
    • 2009 (36)
    • 2008 (23)
    • 2007 (15)

  • Strony

    • Dla reklamodawców
    • Zasady korzystania
    • Zaprenumeruj kanał RSS
    • O autorze/kontakt

  • Inne linki

    Google PageRank


  • Meta

    • Zaloguj się

Free WordPress ThemeABC inwestowania Finanse osobiste Copyright © 2017 All Rights Reserved .