mar 04 2010
„Finansowa droga na skróty – odcinek 2”
Zgodnie z sugestią czytelnika Michała postanowiłem dalej drążyć ciekawy temat finansowej drogi na skróty. W ostatnim wpisie stwierdziłem, że kręta droga wydaje się być najbardziej naturalną drogą do uzyskania wymarzonej wolności finansowej. Zapomniałem jednak dodać, że na tej drodze jest bardzo dużo raf i trzeba mieć ciągle oczy szeroko otwarte. Droga ta wymaga od nas niekończącego się główkowania i bicia się z własnymi myślami. Potem w fazie wprowadzania pomysłów w życie należy być przygotowanym na ewentualne pasmo emocjonalnych porażek i klęsk oraz trzeba się uzbroić w anielską cierpliwość albo wytrwałość. Otoczenie także czasami nie będzie nam sprzyjać i z przyjemnością będzie sypało piach w tryby naszego przedsięwzięcia. Gdy już z tym w końcu uporamy się, to najprawdopodobniej doczekamy się upragnionego sukcesu. Jednak życie idzie do przodu i niedługo potem, okazuje się, że wczorajszy sukces może być jutrzejszą klęską. Tak samo dzisiejsza prosta droga może okazać się krętą i odwrotnie. Jednego możemy być pewni, że sytuacja będzie zmieniała się jak w kalejdoskopie a wygrają ci, którzy będą przygotowani na następną falę uderzeniową.














