ABC inwestowania Finanse osobiste

Jak zarobić pieniądze będąc leniwym, czyli zostań rentierem a nie rencistą! Blog o wolności finansowej w praktyce.

  • Start
  • Dla reklamodawców
  • Zasady korzystania
  • Zaprenumeruj kanał RSS
  • O autorze/kontakt

cze 10 2008

Emerytura, czyli życie w nędzy bez pieniędzy

Autor Arkadiusz at 11:31 Kategoria Emerytura i Polisy,Oszczędzanie,Papiery Wartościowe

Ostatnio podano w mediach, że niejaki Adam Mielczarek od dziewięciu lat nie zapisał się do żadnego funduszu emerytalnego. W sądzie domagał się jasnej odpowiedzi, czy państwo może zmuszać obywateli do odkładania na emeryturę. Chciał on by państwo przelało te pieniądze na jego prywatne konto. Zgodnie z założeniami reformy emerytalnej pieniądze z tzw. drugiego filara miały być własnością obywateli i podlegać dziedziczeniu. Konstytucja jasno mówi, że obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego, ale nie do obowiązku. Niestety przegrał, ponieważ Sąd Najwyższy stwierdził, że te pieniądze są własnością publiczną. Możliwe, że dalej rozegra się walka przed Europejskim Trybunałem.

Następny obrazek z mediów to strajk Poczty Polskiej, który spowodował, że emeryci nie otrzymali na czas emerytury. Muszą oni czekać łaskawie, aż pocztowcy łaskawie otworzą podwoje i wypłacą im należne pieniądze. Tak nawiasem mówiąc z tego cieszą się prywatni dostawcy usług pocztowych (np. Integer). Natomiast handel internetowy dostał też nauczkę, że mariaż z państwowym molochem to niezbyt udany związek. Ale wracam do emerytur i przyszłych emerytów. W ogólnym mniemaniu każdego z nas jest pewność, że emerytura po latach harówki należy się jak psu buda. Czy na pewno tak jest?! Kto zna werdykt Trybunału Konstytucyjnego z 7 lutego 2006 (Sygn. akt SK 45/04) ten nie będzie zdziwiony. Otóż ten werdykt był odpowiedzią dla pewnego profesora, który chciał otrzymywać emeryturę i dalej pracować. Mędrcy z Trybunału stwierdzili, że państwo ma prawo ograniczyć (także zabrać) emeryturę (np. uchwalając odpowiednią ustawę), jeśli obywatel ma inne dochody lub otrzymuje wynagrodzenie. Nasz profesor może dalej pracować, ale emeryturę dostanie wtedy, gdy przestanie pracować. Wykładnia ta jest jednak bardzo szeroka, bo jeśli posiadamy jakiekolwiek dochody czy źródła utrzymania, to możemy nie zasługiwać na emeryturę. Najlepiej być biednym jak mysz kościelna lub niezdolnym do pracy. Zabranie emerytur bogaczom prawdopodobnie dobrze się będzie sprzedawać w kampaniach wyborczych, nieprawdaż? Reasumując wychodzi, że nasz zreformowany system emerytalny (notabene wzorowany na reformie w Chile pod rządami Pinocheta) to bardzo wydajny mechanizm. Polega on na tym, że pracownik przymusowo oddaje składki na ubezpieczenie społeczne pośrednikowi-państwu. Tuż po osiągnięciu wieku emerytalnego najprawdopodobniej okaże się, że otrzyma emeryturę w wielkości około 50 % obecnego wynagrodzenia Tak mówią oficjalne prognozy i wyliczenia. Jeżeli nam to nie odpowiada, to możemy dalej pracować i być może otrzymamy więcej, jeśli dożyjemy. Jeśli umrzemy, to nasi krewni mają „wielkie nic”. Ci szczęśliwcy, którzy się jednak zdecydują, powinni przy okazji posiadać „najlepiej mniej niż zero”, bo przecież emerytura zapewni im godne życie!!! Ale co robi nasz łaskawca, czyli państwo?

Primo, to on ustala reguły systemu emerytalnego i w każdej chwili może je zmienić np. podwyższając wiek emerytalny.

Secundo, pilnuje, aby jak najwięcej kasy płynęło do jego kieszeni. Oto kilka przykładów na poparcie tej tezy. Pobiera prowizje w drugim filarze dwa razy większe niż średnia rynkowa. Przy wypłacie pieniędzy tym szczęśliwcom, którzy zasłużą  pobierze następne prowizje. Gdy będziemy krótko żyć, to zabierze wszystko lub to, co zostanie. Innym znanym mi przykładem z rodzinnej historii, było przekazanie gruntów na państwo w zamian za rentę lub emeryturę rolniczą. Tym sposobem państwo przejmowało wszystko, co miało wartość w zamian za jałmużnę.

Tertio, bardzo dobrze reklamuje swój złotodajny system. Wmawia się nam, że jest to system tzw. współodpowiedzialności pokoleniowej, w którym dzieci finansują emeryturę swoim rodzicom. W praktyce okazuje się tak, że ciężko-pracujące dzieci owszem finansują tą emeryturę, ale nie swoim rodzicom (np. służbom mundurowym lub innej uprzywilejowanej grupie). Natomiast ich rodzice otrzymują głodową emeryturę i nie stać ich na leki. Następnym sloganem było, że przynajmniej pieniądze z drugiego filara będą dziedziczne w porównaniu do pierwszego filara. Już dzisiaj wiemy, że to tylko złudzenie. Politycy wiedzą lepiej jak spożytkować te pieniądze, a przeciętny Kowalski na pewno nie poradziłby sobie z tym zadaniem. Najważniejszym jednak sloganem reformy emerytalnej było to, że możemy mieć większą emeryturę niż nasi rodzice i wygrzewać stare kości na plażach w tropikach. Sprawcą tego cudu będą spece od finansów, którzy inwestują nasze pieniądze w papiery wartościowe. Zapomniano jednak dodać, że papiery czasem spadają. Kiedy przyjdzie dzień wypłaty z drugiego filara, nasze dostępne środki mogą być mocno ograniczone?!! Oczywiście wina spadnie z ust polityków na nieudolnych bankierów i finansistów.

Kończąc tą kwestię, nie chce straszyć, że tak w przyszłości będzie wyglądał system zabezpieczenia emerytalnego. Należy jednak wspomnieć, że w tym roku już należy dopłacić 31 mld zł do tego mechanizmu z wpływów z innych podatków. Suma ta rośnie z roku na rok. Został utworzony fundusz rezerwy demograficznej, który wspomagałby tą reformę emerytalną. Brak jednak kasy na koncie tego funduszu. W Norwegii taki fundusz jest pełen kasy i tamtejsi emeryci są w komfortowej sytuacji. Ale kto się będzie martwił taką drobnostką? Wystarczy jednym pociągnięciem pióra ograniczyć lub wyeliminować krąg zainteresowanych tym świadczeniem!!! Na zakończenie zadam kluczowe pytanie? Jak powinien zachować się nasz przyszły zreformowany emeryt? Oto kilka rozwiązań z życia wziętych.

  • Młode pokolenie wybiera pracę za zachodnią granicą i tam wypracuje sobie emeryturę. W chwili, gdy wrócą mogą mieć świadczenie większe ze względu na różnice kursowe. Różnice te jednak powoli będą zanikać.
  • Nieliczni zakładają firmy lub inwestują zarobione pieniądze, aby z tego potem żyć. Otrzymaną emeryturę przeznaczą najprawdopodobniej na cukierki dla wnuków, jeżeli ją otrzymają.
  • Pozostała większość, która po zakończeniu pracy zawodowej liczy na państwową emeryturę, musi gorąco modlić się, aby autor tego bloga nie miał racji.


Przeczytaj podobne artykuły:
  • Inwestowanie pasywne
  • Miękkie serce i twarde lądowanie
  • Upraszczaj albo komplikuj głupcze
  • Gra Monopol

Tagi: Bankructwo, Emerytura, OFE, Planowanie, Ubezpieczenie


1 komentarz

1 komentarz do “Emerytura, czyli życie w nędzy bez pieniędzy”

  1. # ABC inwestowania i finanse osobiste » „Kochany system dziedziczenia biedy”on 04 sie 2009 at 10:29

    [...] bardziej, niż ja sam. Jaka ta emerytura będzie wyglądać, to opisałem to już w artykule: „Emerytura, czyli życie w nędzy bez pieniędzy”. Na potwierdzenie tego dodam tylko tyle, że wiele obywateli USA już wie, że do końca życia [...]

Trackback URI | RSS komentarzy

Skomentuj

CommentLuv badgePokaż więcej artykułów

Comment Spam Protection by WP-SpamFree

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.

  • Sponsorzy



      Numizmatyka

      Złoto

      Zainwestuj w złote monety i sztabki złota


  • Szukaj

    Google
    Twoja wyszukiwarka

  • Najczęściej czytane

    • Inwestowanie pasywne
    • Milion w moim portfelu
    • Zły zysk
    • Wynająć czy kupić mieszkanie
    • Napraw zepsute
    • Tylko superszczęściarz może się dorobić majątku na giełdzie
    • Szybka spłata kredytu
    • Nudne inwestowanie = stabilne i powtarzalne zyski

  • Moja subiektywna ocena produktów finansowych

    • Kredyt hipoteczny z mechanizmem bilansującym
    • Ubezpieczenia Autocasco na telefon
    • Platformy pożyczkowe - social lending
    • Karty kredytowe
    • Sindicator - skaner rynku giełdowego
    • Książki pomocne w inwestowaniu
    • Jak sprawdzić dewelopera
    • Programy lojalnościowe

  • Prawie trafione prognozy rynkowe

    • Spekuluj z głową
    • Spadła Belka - uważaj na stopy
    • Zegarmistrz roku 2011
    • Czas na krótkie inwestowanie
    • Złoty ząb inwestora
    • New Connect - Narcyz się nazywam, jestem piękny i uroczy
    • PGE - czyli Potrzebna Emisja na Gwałt
    • Wróżenie z fusów na 2010 rok - część 2

  • Ostatnie wpisy

    • Spekulanci
    • Stracone okazje
    • W długim terminie wszyscy będziemy martwi
    • Gra Monopol
    • Inwazja zysków i strat
    • Jak wybrać obligacje korporacyjne
    • Ciche majstrowanie
    • Śmierdzące stopy

  • Ciekawe blogi

    • 10 procent rocznie
    • Abecadło Finansów Osobistych
    • Analiza fundamentalna
    • APP Funds
    • Banki Lokaty
    • Blog inwestycyjny
    • Blog Tobiasza Malińskiego
    • Co gryzie drobnego inwestora
    • Doxa – Blog ekonomiczny
    • Droga do wolności
    • Finansowa niezależność
    • GoldBlog
    • Harmonogram milionera
    • Inwestycje Giełdowe
    • Klub Cashflow Wrocław
    • Moc inwestycji
    • Nadaj smak finansom
    • Najbogatsi
    • Oszczędzanie pieniędzy
    • Podtwórca
    • Pożyczki 2.0
    • Projekt Zulu
    • Przegląd Finansowy
    • Sam inwestuj
    • Sukces – Wiedza w pigułce
    • Viix Trader Chronicles
    • Zarabianie na blogach

  • Lubią nas...


  • Kanał rss prenumeruje

      Nowe wpisy na E-mail

  • Biblioteka albo plazma!















  • Kategorie

    • Alternatywne Źródła (15)
    • Dług i Banki (61)
    • Emerytura i Polisy (22)
    • Nieruchomości (46)
    • Oszczędzanie (58)
    • Papiery Wartościowe (103)
    • Samorozwój (69)
    • Waluty i Towary (33)
    • Własny Biznes (39)

  • Archiwum

    • 2012 (13)
    • 2011 (43)
    • 2010 (46)
    • 2009 (36)
    • 2008 (23)
    • 2007 (15)

  • Strony

    • Dla reklamodawców
    • Zasady korzystania
    • Zaprenumeruj kanał RSS
    • O autorze/kontakt

  • Inne linki

    Google PageRank


  • Meta

    • Zaloguj się

Free WordPress ThemeABC inwestowania Finanse osobiste Copyright © 2012 All Rights Reserved .