Archiwum kategorii 'Własny Biznes'

sie 29 2010

„Inwestuję w wysokiej wieży otoczonej fosą”

Pewien spekulant giełdowy napisał, że gra na giełdzie często przypomina mu zwykły podryw.  Największym problemem  jest, że piękne i mądre kobiety zwykle są już zajęte. Szybkie odbicie takiej „zajętej zdobyczy” wiąże się jednak ze zbyt dużym ryzykiem. Wtedy tylko pozostaje mu czekać, aż coś popsuje się w obserwowanym związku i porzucona albo zdradzona kobieta sama wyląduje w jego ramionach.

Przeczytaj cały artykuł »

3 komentarzy

sie 07 2010

„Napraw zepsute”

W ramach poszukiwań przeróżnych sposobów inwestowania oraz zarabiania pieniędzy zaprezentuję dzisiaj strategię „naprawiania zepsutych rzeczy”. Zwykle lokujemy pieniądze w jakieś zdrowe aktywa i liczymy na ich wzrost wartości lub inne pożytki w rodzaju dywidend, odsetek, czynszu, itp. W tym wariancie z reguły płacimy pełną cenę rynkową za dane aktywa, pomniejszoną ewentualnie o wynegocjowany niewielkie dyskonto. Inaczej ma się sprawa, gdy dane aktywa są niepełnej wartości.

Przeczytaj cały artykuł »

1 komentarz

lip 24 2010

„Jeździć na dobrym koniu do samego końca”

Kiedyś napisałem artykuł „Dobry zwyczaj nie przyzwyczaj się…”, w którym zachęcałem do zmian, gdy obecny stan nam wybitnie nie służy. W dzisiejszym wpisie postanowiłem napisać całkiem odwrotnie. Należy się także trzymać jak najdłużej sytuacji lub stanu, który jest dla nas korzystny i nam po prostu służy. Jest takie przysłowie: „Nie zmienia się koni w pół drogi”, ale ja bym dodał tutaj określenie: „zwycięskich koni”. Jakże często spotyka się sytuację, w której dokonujemy zmian dla samej zmiany. Po czasie okazuje się, że wszystko co do tej pory wypracowaliśmy zostało zaprzepaszczone. Znów stajemy w punkcie wyjścia i tak jak dżokej zaczynamy nową gonitwę od początku. Każda taka ad hoc zmiana niestety kosztuje, a czas nieubłaganie biegnie…

Przeczytaj cały artykuł »

Artykuł czeka na komentarz - napisz, co o tym sądzisz?

lip 14 2010

„Pieniądze i energia życiowa”

Niedawno jeden czytelnik tego bloga w komentarzu do mojego wpisu „Urodzony manager albo showman” stwierdził, że czytanie CV prezesów-zarządców spółek kompletnie nie ma sensu i mija się z celem. Życie jak zwykle dostarczyło mi następny przykład, że jednak warto. Przykładem jest niedawny debiut na New Connect spółki Infinity. Spółka powstała w celu stworzenia wielowymiarowego portalu społecznościowego (SolarisGate), który m.in. pozwoli nam pogadać z …. prapraprawnukami! Niestety debiut nie wypadł okazale i już w pierwszym dniu akcje spółki spadły na koniec sesji o ponad 60%. Prezes i współwłaściciel spółki Piotr Tymochowicz stwierdził na swoim blogu, że nie są mu znane żadne informacje o zbyciu akcji przez osoby zobowiązane na mocy prawa do udzielania takich informacji. Niedługo potem ukazały się komunikaty giełdowe o zbyciu akcji przez członków zarządu i rady nadzorczej. Celem tego ruchu było dofinansowanie spółki, ale najpierw środki muszą trafić do prywatnych kieszeni sprzedających. Ciekawe w jakiej formie wrócą do spółki te pieniądze? Teraz pozostali inwestorzy muszą czekać na odrobienie swoich strat i by to tylko nie oznaczało nieskończoności (ang. infinity).

Przeczytaj cały artykuł »

3 komentarzy

lip 06 2010

„Potarguj się w przetargu”

 Niedawno zakończył się bardzo mocno reklamowany przetarg na akcje spółki Tauron. Może nie był to typowy przetarg, ale na rynkach finansowych ciągle trwa proces licytacji i akceptacji ofert. W wypadku niedawnego debiutu inwestorzy instytucjonalni tak mocno się targowali w book-buildingu z łaknącym gotówki Skarbem Państwa, że znacząco zbili cenę akcji i chyba nie dadzą zarobić w krótkiej perspektywie leszczom. Swoją cegiełkę dołożyły także darmowe akcje pracownicze, dlatego debiut akcji na giełdzie wypadł mizernie. Prawdopodobnie cała idea akcjonariatu obywatelskiego przechodzi powoli do lamusa.

Przeczytaj cały artykuł »

2 komentarzy

cze 19 2010

„Tłuste koty nie łapią myszy”

W swoim notatniku mam zapisaną między innymi taką łacińską maksymę: „Plenus venter non studet libenter” – po polsku najedzonemu nauka nie idzie. Inaczej można powiedzieć, że tłustym kotom brak jest motywacji do łapania myszy. Ta maksyma bardzo dobrze obrazuje także moje odczucia, gdy oglądam w TV mistrzostwa świata w piłce nożnej w RPA. Okazuje się, że faworyci-celebryci tego mundialu na całej linii zawodzą kibiców. Teraz wcale się nie dziwię naszym przepłacanym piłkarzom, że nie chcieli się męczyć tylko dla nic nieznaczącej sławy na tegorocznym mundialu;-)

Przeczytaj cały artykuł »

Artykuł czeka na komentarz - napisz, co o tym sądzisz?

cze 12 2010

„W poszukiwaniu zaginionych fundamentów”

Nie dawno zadano mi pytanie, jak ja wybieram akcje na GPW do swojego portfela? Moja odpowiedź jest bardzo krótka – zaczynam od poszukiwania solidnych fundamentów. Mówiąc bardziej precyzyjnie wczytuje się i analizuję raporty kwartalne i wszelakie informacje dostępne na temat obiektu zainteresowań. Dopiero potem posługuję się różnymi innymi metodami takimi jak: analiza techniczna, analiza cykli gospodarczych albo nawet astrologia finansowa.

Przeczytaj cały artykuł »

Artykuł czeka na komentarz - napisz, co o tym sądzisz?

maj 28 2010

„Milion w moim portfelu”

Powódź chyba dobiega już do końca, więc zgodnie z zapowiedzią przedstawię swoją propozycję „Miliona w portfelu”. Moja propozycja na pewno nie jest dla każdego (pasywnego inwestora) i trzeba mocno zakasać rękawy, aby uzyskać zadowalające efekty. Z założenia portfel ten wystrzega się zasady „kupić i zapomnieć” oraz powierzania swoich pieniędzy opłacanym doradcom finansowym, którzy nie ponoszą ryzyka. Stroni także od spekulacji na giełdzie i na rynku forex.

Przeczytaj cały artykuł »

5 komentarzy

maj 14 2010

„Milion w portfelu, ale w czyim?”

TVN CNBC Biznes zaczęło regularnie pytać ludzi ze świata finansjery, jak dobrze i w miarę bezpiecznie ulokować w dłuższym horyzoncie okrągły milion polskich złotych? Rośnie nam bowiem rzesza ludzi majętnych, dla których ten dylemat nie jest abstrakcyjną ideą. Oczywiście temat też jest chwytliwy dla drobnych inwestorów i na pewno przyciąga widzów oraz podnosi oglądalność. Niestety odpowiedzi na zadane pytanie to w większości przypadków są porady sprzedawców finansowych, którzy sprzedają przy okazji swoje produkty. Życie to nie jest bajka… Tajemnicą poliszynela jest, że tego typu media nastawione są w większości na zyski z reklam od tychże sprzedawców.

Przeczytaj cały artykuł »

4 komentarzy

maj 09 2010

„Jak podejmować decyzje finansowe i nie tylko”

Zawsze uważałem i nadal uważam, że dobre myślenie lewą i prawą półkulą mózgu to nasz najcenniejszy skarb. Wszystkie dokonania i wytwory ludzkie to tylko owoc tego myślenia. Okazuje się, że bardzo dużo ludzi całkowicie nie chce myśleć! Oni wolą, żeby ktoś inny za nich podejmował wszelakie decyzje. Niedawno nasz chyba najlepszy ekonomista-praktyk Leszek Balcerowicz zapytany o praprzyczynę kryzysu greckiego odpowiedział, że jest nią wiara w Świętego Mikołaja. Innymi słowy mówiąc wysyłamy swój mózg na bezterminowy urlop i czekamy na mannę z nieba w postaci pomocy rządowej, współczucia rodziny, bezinteresownego doradcy finansowego, bezzwrotnej dotacji z Unii Europejskiej, uśmiechu losu, itd. Zapomniałem jeszcze o marzeniu przeciętnego Kowalskiego o dobrej płacy u nie wymagającego pracodawcy, najlepiej w zamian za nic.

Przeczytaj cały artykuł »

1 komentarz

Starsze wpisy »



  • Dotacja witryny

      Mile widziane dobrowolne datki idące na utrzymanie i dalszy rozwój bloga oraz w celu zdopingowania autora do coraz lepszych wpisów.

      Nr konta: 85 1140 2004 0000 3402 5305 2528

      Bank: mBank

      Odbiorca: Arkadiusz

      Tytuł: Darowizna

      Z GÓRY DZIĘKUJĘ.

      Także kartą kredytową bezpiecznym i szybkim systemem PayPal.


  • Szukaj

    Twoja wyszukiwarka