lut 15 2010
Z mojego własnego doświadczenia wynika, że ludzie w większości przypadków chcą iść przez życie po linii najmniejszego oporu prosto do celu. Ta prawda także jest widoczna w sferze naszych finansów osobistych. Każdy z nas chciałby znaleźć taki skrót, który momentalnie uwolniłby nas od trosk finansowych. Być może niektórym to się udaje, ale są to raczej rzadkie i wyjątkowe przypadki. Sam czasami szukam takich skrótów w inwestowaniu lub zarabianiu pieniędzy, ale raczej jest to mniejsza lub większa dźwignia finansowa w całym tym żmudnym procesie. Przy okazji trzeba bardzo uważać, żeby ta katapulta finansowa nie zamieniła się w bezlitosną maczugę finansową;-)
Przeczytaj cały artykuł »
lut 05 2010
Nasz cały system społeczno-ekonomiczny oparty jest m.in. na uczuciach chciwości i strachu. Nie potępiam ani pochwalam tych dwóch czynników, gdy są we względnej równowadze. One po prostu muszą współistnieć w naszym życiu. Często wbrew powszechnej opinii są nam wielce pomocne. Jakże często poczucie strachu i zagrożenia ratuje nas z opresji i chroni przed wpakowaniem się w poważne kłopoty. Inni nazywają to głosem intuicji. Z drugiej strony chciwość pcha nas do przodu, rozwija i polepsza jakość życia oraz pozwala odkrywać nowe horyzonty. Jest ona w większości przypadków motorem napędowym naszych działań.
Przeczytaj cały artykuł »
sty 17 2010
Te tytułowe zasady grają istotną rolę w naszym życiu. Pierwsza zasada „przede wszystkim prostota głupcze” (ang. „kiss” – keep it simple stupid) sprawdza się dobrze, gdy jesteśmy zwykłymi klientami lub chcemy osiągnąć jakieś konkretny cel. Druga zasada „komplikuj jak możesz” (mój autorski angielski odpowiednik to „kick” – keep it complicated kid) jest użyteczna szczególnie w biznesie i negocjacjach, gdy chcemy dużo zarobić (często kosztem klienta) lub wzbudzić podziw i szacunek dla naszych umiejętności. Obie te zasady są na równi skuteczne jak i szkodliwe, w zależności jak je stosujemy. Przejdźmy jednak od etapu teoretyzowania do praktyki.
Przeczytaj cały artykuł »
sty 13 2010
Dzisiaj przedstawiam dokończenie moich poprzednich prognoz na 2010 rok. Oczywiście, należy je traktować tylko jako zwykłą opinię na temat rynków finansowych a nie jako rekomendację inwestycyjną.
4. Giełda i papiery wartościowe – W ostatnim roku 2009 przewidywałem:
• Gdyby doszło do zwyżki to mój docelowy poziom na WIG20 w tym cyklu to 2300 pkt +/- 10 % a drugi mniej prawdopodobny poziom to 2900 pkt +/- 10%. W przypadku kontynuacji bessy to cała zwyżka ostatniej hossy może zostać zniwelowana do zera.
Przeczytaj cały artykuł »
gru 13 2009
Pilnowanie pieniędzy jest bardziej kłopotliwe niż ich zdobycie. Tą prawdę sformułował francuski filozof Michel de Montaigne, która chyba zawsze jest aktualna. Niedawno o tej bolesnej prawdzie przekonał się pewien chłopiec z Zawiercia, który zauważył zniknięcie pieniędzy ze swojej skarbonki. Młody detektyw wszczął domowe śledztwo i okazało się, że sprawcą tego czynu jest opiekunka dla dzieci. Przy okazji wyszła na jaw także kradzież biżuterii rodziców. W tym przypadku historia zakończyła się bardzo szczęśliwie dla posiadacza skarbonki.
Przeczytaj cały artykuł »
lis 28 2009
Na początek przytoczę wypowiedź najbardziej rozpoznawalnej ikony w świecie inwestycji, Warrena Buffeta, która dobrze oddaje jego stosunek do złota jako aktywa inwestycyjnego:
“Złoto jest wykopywane z ziemi w Afryce czy gdziekolwiek indziej. Później jest przetapiane, wykopujemy inny dołek, zasypujemy je ponownie i płacimy ludziom by go pilnowali. Nie ma w tym użyteczności. Ktoś obserwujący to z Marsa podrapałby się po głowie“.
Przeczytaj cały artykuł »
lis 22 2009
W tym tygodniu GPW wprowadziła nowy indeks o nazwie Respect Index. Do tego indeksu weszły spółki odpowiedzialne społecznie, które m.in. działają etycznie i rzetelnie informują inwestorów. Po przejrzeniu tej listy nieźle się ubawiłem z tego wyboru, widząc tam dużo „etycznych blue chipów” z WIG20. Jedno muszę przyznać władzom giełdy – z etyką i traktowaniem akcjonariuszy mniejszościowych jest, było i prawdopodobnie będzie nadal bardzo źle. Ten indeks to tylko przykrywka dla naszych oczu, że coś się z tym robi. W praktyce mali inwestorzy (leszcze) to prawie zawsze mięso armatnie i naiwni dawcy kapitału. Niestety ten proces arogancji władzy dotyka prawie wszystkie spółki. Z reguły im spółka mocniej rośnie w siłę ( i pychę), tym bardziej traktuje innych z buta. Ja w takich przypadkach pocieszam się jednym zasłyszanym powiedzeniem: „Pycha poprzedza upadek”.
Przeczytaj cały artykuł »
lis 08 2009
Robert Kiyosaki w swojej interaktywnej książce „Spisek Bogatych” dostępnej za darmo przez Internet wspomina w czwartym rozdziale o tych dwóch tytułowych szkołach. Notabene polecam inne książki tego bardzo kontrowersyjnego autora. Sam przejąłem od niego niektóre idee oraz styl myślenia w pewnych sprawach, co bardzo przyspieszyło osiągnięcie mojej małej wolności finansowej. Wracając jednak do szkół autor zastanawia się, czy czeka nas kryzys w stylu amerykańskim, czy też w stylu niemieckim? Przeczytaj cały artykuł »
paź 17 2009
Na większości zaprzyjaźnionych blogach zaczęła się dyskusja na temat megaemisji PGE. Pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze. Pytanie brzmi: „Wchodzić czy nie wchodzić? Jak już wejść, to czy brać kredyt, czy też zapomnieć o lewarowaniu?”. Na to pytanie w końcowym efekcie każdy zainteresowany musi sobie odpowiedzieć sam. Ja osobiście przy każdym IPO patrzę na wycenę (P/E) i patronat oferty. Inaczej mówiąc, czy oferta ma dobrego promotora. Oczywiście nie należy zapominać o ogólnej tendencji na rynku.
Przeczytaj cały artykuł »
wrz 22 2009
Prasa codzienna przynosi coraz ciekawsze interpretacje prawa podatkowego przez fiskusa albo projekty zmian tegoż prawa. Z reguły oznaczają one mniej pieniędzy w kieszeni podatnika. Dlatego w najbliższej przyszłości należy bacznie śledzić te zmiany, w przeciwnym razie trzeba mieć twardy tyłek. Jak zwykle winna jest przysłowiowa dziura budżetowa a nie nieudolni politycy. Na poparcie tej tezy przedstawię poniżej kilka przykładów takiej kreatywności w tej dziedzinie. Ostatnio ukazała się interpretacja podatkowa, że trzeba opodatkować wzajemną pomoc w tzw. bankach czasu, gdzie ludzie wzajemnie wymieniają się przysługami przeliczanymi na czas. Okazuje się, że pomoc pomocy nie jest równa. Na pewno ktoś zyskuje więcej i tą korzyść należy bezzwłocznie opodatkować. Jak na razie świadczenie pomocy w najbliższej rodzinie jest wolne od podatku, ale widzę sporo miejsca do zagospodarowania przez pazernego fiskusa!
Przeczytaj cały artykuł »