Archiwum kategorii 'Papiery Wartościowe'

sie 29 2010

„Inwestuję w wysokiej wieży otoczonej fosą”

Pewien spekulant giełdowy napisał, że gra na giełdzie często przypomina mu zwykły podryw.  Największym problemem  jest, że piękne i mądre kobiety zwykle są już zajęte. Szybkie odbicie takiej „zajętej zdobyczy” wiąże się jednak ze zbyt dużym ryzykiem. Wtedy tylko pozostaje mu czekać, aż coś popsuje się w obserwowanym związku i porzucona albo zdradzona kobieta sama wyląduje w jego ramionach.

Przeczytaj cały artykuł »

3 komentarzy

sie 12 2010

„Pszenica albo pszenżyto”

Jim Rogers – współzałożyciel wraz Georgem Sorosem funduszu Quantum – twierdzi już od paru lat, że obecnie ogromne zyski czekają nas na rynku płodów rolnych. Zarobić oczywiście można na każdym rynku, ale trzeba mieć wiedzę, umiejętności i wstrzelić się w odpowiednim czasie. Z drugiej strony rynek rolny jest rynkiem specyficznym i po części zależnym od kaprysów pogody. Sam tego doświadczyłem, ponieważ moje dzieciństwo było związane z gospodarstwem rolnym i czasami miałem wrażenie, że chłopu to zawsze wiatr wieje w oczy. Poza anomaliami pogody (susze, powodzie, przymrozki) mają na niego wpływ m.in. takie czynniki jak:

Przeczytaj cały artykuł »

2 komentarzy

sie 01 2010

„POdatki a nasze oszczędności”

Nikt nie lubi płacić podatków, ale skoro muszą być, to powinny nie zabijać ducha przedsiębiorczości. Druga rzecz ten raz otrzymany pieniądz z pracy własnych rąk i umysłu nie powinien być opodatkowany ponownie, gdy chcemy go najzwyczajniej zaoszczędzić na lokacie na przyszłe wydatki. Niestety ktoś nam kiedyś rzucił belkę pod nogi i nałożył domiar za naszą gospodarność. Nie dawno oglądając leniwie naszego „złodzieja czasu” znów mi mignęła w oczach ta dawno niewidziana belka, tym razem w naszym super-banku. A ponieważ jestem człowiekiem trochę przesądnym, miałem złe przeczucia i zacząłem martwić się o mój portfel. W międzyczasie pojawiła się energetyczna emisja akcji byka Tauron, po której poczułem się, jakby mnie pominięto przy rozdawaniu darmowych posiłków. Cóż, pomyślałem tak naprawdę nikt mi tego obiadu nie gwarantował, chociaż kampania zachęcająca do zakupu była taka kusząca! Myślę sobie to już może koniec elektrycznych kłopotów, włączam szklany ekran i zostałem porażony prądem o 23 MegaVATach!!! Tym razem poczułem się lepiej, to już nie jest tylko mój problem;-)

Przeczytaj cały artykuł »

3 komentarzy

lip 24 2010

„Jeździć na dobrym koniu do samego końca”

Kiedyś napisałem artykuł „Dobry zwyczaj nie przyzwyczaj się…”, w którym zachęcałem do zmian, gdy obecny stan nam wybitnie nie służy. W dzisiejszym wpisie postanowiłem napisać całkiem odwrotnie. Należy się także trzymać jak najdłużej sytuacji lub stanu, który jest dla nas korzystny i nam po prostu służy. Jest takie przysłowie: „Nie zmienia się koni w pół drogi”, ale ja bym dodał tutaj określenie: „zwycięskich koni”. Jakże często spotyka się sytuację, w której dokonujemy zmian dla samej zmiany. Po czasie okazuje się, że wszystko co do tej pory wypracowaliśmy zostało zaprzepaszczone. Znów stajemy w punkcie wyjścia i tak jak dżokej zaczynamy nową gonitwę od początku. Każda taka ad hoc zmiana niestety kosztuje, a czas nieubłaganie biegnie…

Przeczytaj cały artykuł »

Artykuł czeka na komentarz - napisz, co o tym sądzisz?

lip 14 2010

„Pieniądze i energia życiowa”

Niedawno jeden czytelnik tego bloga w komentarzu do mojego wpisu „Urodzony manager albo showman” stwierdził, że czytanie CV prezesów-zarządców spółek kompletnie nie ma sensu i mija się z celem. Życie jak zwykle dostarczyło mi następny przykład, że jednak warto. Przykładem jest niedawny debiut na New Connect spółki Infinity. Spółka powstała w celu stworzenia wielowymiarowego portalu społecznościowego (SolarisGate), który m.in. pozwoli nam pogadać z …. prapraprawnukami! Niestety debiut nie wypadł okazale i już w pierwszym dniu akcje spółki spadły na koniec sesji o ponad 60%. Prezes i współwłaściciel spółki Piotr Tymochowicz stwierdził na swoim blogu, że nie są mu znane żadne informacje o zbyciu akcji przez osoby zobowiązane na mocy prawa do udzielania takich informacji. Niedługo potem ukazały się komunikaty giełdowe o zbyciu akcji przez członków zarządu i rady nadzorczej. Celem tego ruchu było dofinansowanie spółki, ale najpierw środki muszą trafić do prywatnych kieszeni sprzedających. Ciekawe w jakiej formie wrócą do spółki te pieniądze? Teraz pozostali inwestorzy muszą czekać na odrobienie swoich strat i by to tylko nie oznaczało nieskończoności (ang. infinity).

Przeczytaj cały artykuł »

3 komentarzy

lip 06 2010

„Potarguj się w przetargu”

 Niedawno zakończył się bardzo mocno reklamowany przetarg na akcje spółki Tauron. Może nie był to typowy przetarg, ale na rynkach finansowych ciągle trwa proces licytacji i akceptacji ofert. W wypadku niedawnego debiutu inwestorzy instytucjonalni tak mocno się targowali w book-buildingu z łaknącym gotówki Skarbem Państwa, że znacząco zbili cenę akcji i chyba nie dadzą zarobić w krótkiej perspektywie leszczom. Swoją cegiełkę dołożyły także darmowe akcje pracownicze, dlatego debiut akcji na giełdzie wypadł mizernie. Prawdopodobnie cała idea akcjonariatu obywatelskiego przechodzi powoli do lamusa.

Przeczytaj cały artykuł »

2 komentarzy

cze 26 2010

„Urodzony manager albo showman”

Trafiłem niedawno na Pana blog www.aphossa.pl i już na początku spodobał mi się post o tym jak Pan analizuje spółki, w które warto zainwestować. Jestem obecnie początkującym inwestorem. Moja przygoda z giełdą ogranicza się do zainwestowanych w zeszłym roku kilkunastu tysięcy złotych w akcje firmy, w której pracuje (firma zagraniczna, notowana na giełdzie w Oslo). Nie miałem wtedy żadnej wiedzy na temat inwestowania, ale zniżka 20% dla pracowników okazała się dobrą okazją. Akcje sprzedałem niedawno z około 105% zyskiem. Nie chcę jednak, aby moje przyszłe inwestycje były oparte na podobnych decyzjach zależnych od szczęścia i przeczucia, że okazja jest dobra. Jak wspomniałem powyżej, Pana post jest bardzo sensowny, ale jako nowicjusz nie wiem jeszcze jak opisane w nim informacje (o historii spółki, zestawienia finansowe, informacje o ludziach zarządzających, itp.) zdobywać. Może ma Pan jakieś własne metody lub źródła, które mogą być pomocne w ocenie firm? Jestem młodym człowiekiem, świeżo po studiach i rozumiem, że gra na giełdzie to duże ryzyko, dlatego chciałbym zrobić wszystko, aby nie mieć sobie w przyszłości nic do zarzucenia, gdybym poniósł jakieś straty.

Przeczytaj cały artykuł »

4 komentarzy

cze 19 2010

„Tłuste koty nie łapią myszy”

W swoim notatniku mam zapisaną między innymi taką łacińską maksymę: „Plenus venter non studet libenter” – po polsku najedzonemu nauka nie idzie. Inaczej można powiedzieć, że tłustym kotom brak jest motywacji do łapania myszy. Ta maksyma bardzo dobrze obrazuje także moje odczucia, gdy oglądam w TV mistrzostwa świata w piłce nożnej w RPA. Okazuje się, że faworyci-celebryci tego mundialu na całej linii zawodzą kibiców. Teraz wcale się nie dziwię naszym przepłacanym piłkarzom, że nie chcieli się męczyć tylko dla nic nieznaczącej sławy na tegorocznym mundialu;-)

Przeczytaj cały artykuł »

Artykuł czeka na komentarz - napisz, co o tym sądzisz?

cze 12 2010

„W poszukiwaniu zaginionych fundamentów”

Nie dawno zadano mi pytanie, jak ja wybieram akcje na GPW do swojego portfela? Moja odpowiedź jest bardzo krótka – zaczynam od poszukiwania solidnych fundamentów. Mówiąc bardziej precyzyjnie wczytuje się i analizuję raporty kwartalne i wszelakie informacje dostępne na temat obiektu zainteresowań. Dopiero potem posługuję się różnymi innymi metodami takimi jak: analiza techniczna, analiza cykli gospodarczych albo nawet astrologia finansowa.

Przeczytaj cały artykuł »

Artykuł czeka na komentarz - napisz, co o tym sądzisz?

cze 04 2010

„Tauron, czyli energetyczny byk na parkiecie”

Dzisiejszą analizę zacznę od metod nie opartych na nauce. Zachęcił mnie do tego zeszłoroczny protest greckich mnichów z Świętej Góry Athos, którzy oponowali przeciw umieszczeniu diabolicznej sekwencji „trzech szóstek” (liczba bestii – 666) na plastikowych kartach „tamtejszego ZUS-u”. Karty te potwierdzają uprawnienia obywateli greckich do emerytury, opieki zdrowotnej i innych świadczeń socjalnych. Ta sekwencja według znawców niczego dobrego nie wróży i zapowiada nadejście złych czasów. I spełniło się,  obawy mnichów stały się faktem.

Przeczytaj cały artykuł »

2 komentarzy

Starsze wpisy »



  • Dotacja witryny

      Mile widziane dobrowolne datki idące na utrzymanie i dalszy rozwój bloga oraz w celu zdopingowania autora do coraz lepszych wpisów.

      Nr konta: 85 1140 2004 0000 3402 5305 2528

      Bank: mBank

      Odbiorca: Arkadiusz

      Tytuł: Darowizna

      Z GÓRY DZIĘKUJĘ.

      Także kartą kredytową bezpiecznym i szybkim systemem PayPal.


  • Szukaj

    Twoja wyszukiwarka