paź 23 2009
Przezorny zawsze ubezpieczony – powiedzenie jak najbardziej trafne, ale czy zawsze? Sam pamiętam, jak będąc dzieckiem silna zawierucha zerwała dach budynku gospodarskiego. Przyjechał przedstawiciel najbardziej znanego ubezpieczyciela w Polsce i spisał protokół szkody z rodzicami. Po długim czasie przyszło pismo zawiadamiające, że nici z wypłaty odszkodowania. Główne uzasadnienie tej decyzji brzmiało: „Takie zjawisko atmosferyczne nie mogło wystąpić w tym czasie i w tej okolicy wedle opinii meteorologów tego szacownego towarzystwa ubezpieczeniowego”. Po takiej sprawie, można na zawsze stracić jakiekolwiek zaufanie do każdego ubezpieczyciela.
Przeczytaj cały artykuł »
paź 17 2009
Na większości zaprzyjaźnionych blogach zaczęła się dyskusja na temat megaemisji PGE. Pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze. Pytanie brzmi: „Wchodzić czy nie wchodzić? Jak już wejść, to czy brać kredyt, czy też zapomnieć o lewarowaniu?”. Na to pytanie w końcowym efekcie każdy zainteresowany musi sobie odpowiedzieć sam. Ja osobiście przy każdym IPO patrzę na wycenę (P/E) i patronat oferty. Inaczej mówiąc, czy oferta ma dobrego promotora. Oczywiście nie należy zapominać o ogólnej tendencji na rynku.
Przeczytaj cały artykuł »
paź 09 2009
Często słyszę argument, że powinienem coś robić w pewien wyznaczony sposób – bo wszyscy tak robią. Krew mnie zalewa i z reguły odpowiadam, że nie nazywam się „Wszyscy” i nie zamierzam ulegać takiemu nic nieznaczącemu argumentowi. Niestety większość ludzi ulega tej argumentacji i wpada często w tarapaty. Jedynym plusem tego jest, że mogą obwiniać za swoje błędy innych ludzi, których posłuchali. Ja z reguły staram się trzymać twardych faktów a nie opinii typu – wszyscy tak robią!
Przeczytaj cały artykuł »
paź 01 2009
Takim tytułowym określeniem bezpiecznej przystani (ang. safe haven) cieszyła się od dawna Szwajcaria. W Polsce znane są określenia takie jak: „bezpiecznie jak w szwajcarskim banku” albo „wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku”. Nawet Coco Chanel zażyczyła sobie, aby ją pochować w Lozannie, miejscu gdzie jej pieniądze leżą bezpiecznie. Niestety reżyser Roman Polański, już tyle szczęścia nie miał i został na polecenie Amerykanów aresztowany za swoje dawne grzechy młodości. Szczęścia nie ma także różnej maści kapitał (nie koniecznie legalny), który został ulokowany na tajnych kontach w Szwajcarii. Drzwi zostały otwarte za sprawą szwajcarsko-amerykańskiego banku UBS, który przekazał dane klientów amerykańskiej skarbówce. Tym samym mit neutralnego, anonimowego i bezpiecznego raju podatkowego prysł.
Przeczytaj cały artykuł »